środa, 28 lipca 2010

Podążając za urzekającą muzyką. Rola muzyki w filmie 'Słodkie jutro' Atoma Egoyana


Kompozytorzy piszący muzykę na potrzeby obrazów filmowych, często podkreślają, że bardzo ważne w procesie jej powstawania jest stworzenie nici porozumienia z reżyserem, który ma konkretną wizję całości dzieła. Ponieważ często przedstawiciele tych profesji posługują się niezrozumiałym dla drugiej strony językiem, w ich komunikacji pośredniczy dzieło. Czasami na linii reżyser – kompozytor tworzy się dodatkowa płaszczyzna porozumienia, jej powstanie wymaga czasu, ale przyjaźń, która jest jej podstawą, ułatwia pokonywanie komunikacyjnych przeszkód i najczęściej przynosi bardzo interesujące rezultaty.
Wystarczy przypomnieć takie duety, jak Howard Shore i David Cronenberg, Angelo Badalamenti i David Lynch, Bernard Herrmann i Alfred Hitchcock, Goran Bregović i Emir Kusturica, Ennio Morricone i Giuseppe Tornatore czy Sergio Leone, Michael Nyman i Peter Greenaway, Danny Elfman i Tim Burton, Zbigniew Preisner i Krzysztof Kieślowski, aby poprzeć tezę, że na gruncie wzajemnego szacunku, przyjaźni, zaufania i fascynacji, wschodzą spektakularne dzieła, których cechą jest harmonia między muzyką i obrazem. Tego rodzaju twórczą symbiozę tworzą także reżyser Atom Egoyan wraz z kompozytorem Mychaelem Danna. Kanadyjski reżyser pochodzenia ormiańskiego, zrealizował do tej pory dwanaście pełnometrażowych filmów fabularnych, do których za wyjątkiem pierwszego Next of Kin (Najbliższy krewny), muzykę napisał Danna (również Kanadyjczyk). Romans kompozytora z X muzą rozpoczął się w 1987 r., wraz z drugim[1] filmem Egoyana Family Viewing (Rodzina na ekranie; Filmowanie rodziny). W ciągle rosnącym dorobku kompozytora do tej pory znalazły się również ścieżki dźwiękowe do filmów Ang’a Lee (Burza lodowa, Przejażdżka z diabłem, Chosen), Terry’ego Gilliama (Kraina Traw, Parnassus). Współpracowały z nim dwie indyjskie reżyserki Mira Nair (Kamasutra, Monsunowe wesele, Vanity Fair. Targowisko próżności, 8, Zakochany Nowy Jork) i Deepa Mehta (Woda, Niebo na ziemi, Cooking with Stella). Przy ich filmach, a także niektórych obrazach Egoyana (przede wszystkim przy Ararat) Danna mógł wykorzystać wiedzę jaką zdobył na uniwersytecie studiując muzykę etniczną[2]. Kompozytor z przyjemnością odbywa muzyczne podróże w przestrzeni i czasie, sięga po instrumenty charakterystyczne dla konkretnych kultur czy epok. Jedną z takich wycieczek w przeszłość odbył przy pracy nad muzyką do Słodkiego jutra (The Sweet Hereafter) Egoyana.


Premiera Słodkiego jutra odbyła się w 1997 r. Film ten po raz pierwszy zwrócił uwagę szerokiej publiczności na twórczość kanadyjskiego reżysera. Oprócz nagrody dla najlepszego filmu kanadyjskiego na MFF w Toronto, nagrodzono go w Cannes, a także wyróżniono dwoma nominacjami do Oscara. Film Egoyana jest ciekawie skonstruowaną opowieścią o doświadczeniu traumy, które nieoczekiwanie może odmienić koleje dotychczasowego życia, sytuując ofiary w zupełnie nowej, rządzącej się swoimi prawami rzeczywistości. Słodkie jutro jest pierwszą w dorobku reżysera adaptacją dzieła literackiego[3]. Podstawą dla napisanego przez niego scenariusza była powieść Russela Banksa, wydana pod tym samym tytułem w 1991 r. Mimo dość wiernego przełożenia historii stworzonej przez Banksa na potrzeby filmowego medium, Egoyan wprowadza kilka istotnych zmian. Po pierwsze przenosi akcję z amerykańskiego miasteczka, na własne kanadyjskie podwórko. Kolejną zmianą jest rezygnacja z linearnej narracji powieści. Reżyser przeplata ze sobą różne wątki odnoszące się do odmiennych przestrzeni i porządków czasowych. Otrzymujemy pokawałkowaną historię, w której status niektórych obrazów, możemy umotywować dopiero wraz z rozwojem diegezy, a części z nich nie uda nam się wyjaśnić do końca. Całość komplikują liczne retrospekcje, a także futurospekcje, jeśli przyjmiemy, że główną oś narracyjną stanowi wątek rozpoczęty w momencie przyjazdu prawnika Mitchella Stephensa (Ian Holm) do miasteczka, w którym w wyniku wypadku szkolnego autobusu, zginęły prawie wszystkie dzieci mieszkańców. Nad wszystkimi wątkami unosi się dodatkowo, przybierający charakter motywu przewodniego poemat Roberta Browninga The Pied Piper of Hamelin. Egoyan zdecydował się wzbogacić pierwowzór literacki o tą dodatkową płaszczyznę kierując się pomysłem Allena Bella, jego stałego współpracownika. Pomysł uzyskał również akceptację Russella Banksa[4]. Wersja legendy o Szczurołapie Browninga funkcjonuje bezpośrednio w obrębie świata przedstawionego filmu, w którym Nicole Burnell (Sarah Polley) czyta ją bliźniakom, sprawując nad nimi opiekę pod nieobecność ich ojca. W większości przypadków pojawia się ona jednak w formie voice-over narration, dzięki czemu funkcjonuje jako komentarz oraz proponowana przez Nicole interpretacja wydarzeń.


Mychael Danna komponując muzykę do Słodkiego jutra, inspirował się w głównej mierze ową legendą o Szczurołapie. Historia o wędrownym grajku, który przybywa do średniowiecznego, niemieckiego miasteczka Hamelin jest rozpowszechniona w różnych wariantach (jednym z nich jest bajka spisana przez braci Grimm). Główne elementy historii pozostają zawsze niezmienne: grajek przybywa do miasteczka, z którego przy użyciu swojego magicznego fletu wyprowadza szczury zagrażające mieszkańcom. Rajcy miejscy poskąpili przybyszowi należnej zapłaty i wypędzili go z miasta. Grajek powraca w przebraniu by ukarać niewdzięcznych mieszkańców i przy pomocy dźwięków płynących ze swojego fletu wyprowadza wszystkie dzieci, zamykając je w tajemniczej górskiej grocie. 


Muzyka, która towarzyszy obrazowi podkreśla związek współczesnej historii z średniowieczną legendą. Danna przy tworzeniu ścieżki dźwiękowej mocno inspirował się muzyką tego właśnie okresu. Wiodącym instrumentem jest w kompozycjach flet. Krótka, powtarzająca się w różnych aranżacjach fraza, stanowiąca rodzaj leitmotivu, bezpośrednio przywołuje postać posiadającego magiczny flet Sczurołapa. Autor muzyki sięga po dawne instrumenty takie, jak szałamaja (jej podobieństwo do wschodniej surmy dodatkowo wprowadza wątek muzyki ormiańskiej), kumhorn, vielle, lutnia, perski flet krawędziowy ney. Ponad wszystko wznoszą się jednak dźwięki fletu (w dużej mierze wykorzystywany jest flet prosty). Ważną rolę odgrywają również brzmienia gitarowe (gitara akustyczna, elektryczna, elektryczna gitara hawajska). Całość jest w większości subtelna i delikatna, ale jednocześnie wprowadzająca nastrój niepokoju i smutku. Jest jak nieodwołalne fatum, ciążące w powietrzu, które bez względu na wszystko doprowadzi historię do jej przeznaczonego końca. Rzeczywistość po tragicznym wypadku będzie czymś zupełnie nowym, rządzącym się swoimi prawami słodkim jutrem (hereafter).


Kompozycje stworzone do Słodkiego jutra pokazują często stosowany sposób pracy nad muzyką filmową Mychaela Danny. Sam autor przyznaje, że traktuje film jak zagadkę, której rozwiązanie musi wypracować i podpowiedzieć widzowi. Muzyka rodzi się w wyniku przyjętego konceptu, ciekawego pomysłu, który prowadzi muzyczną opowieść.[5]


Egoyan w swoim filmie tworzy wielopłaszczyznowy system narracyjny, manipuluje strumieniami czasowymi i punktami widzenia. W tym chaotycznym świecie muzyka Danny funkcjonuje jako czynnik spajający. Przeprowadza widza między płaszczyznami filmowej diegezy. Podpowiada co łączy ze sobą poszczególne wątki.


Oprócz tej niediegetycznej, inspirowanej średniowieczną legendą muzyki pojawia się również taka płynąca wprost z przestrzeni świata przedstawionego. Współczesny wątek muzyczny związany jest z postacią Nicole Burnell. Postać grana przez Polley jako jedyna ocalała z katastrofy autobusu (zgodnie z legendą o Szczurołapie, jedno dziecko ocalało, ponieważ jego kalectwo nie pozwoliło mu nadążyć za grupą tańczących dzieci podążających za grajkiem). Dorastająca dziewczyna, była przed wypadkiem obiecującą wokalistką. Zachęcana przez ojca występowała na organizowanych w miasteczku jarmarkach. Delikatny, miękki, ciepły i niewinny głos Sarah Polly okazał się idealnym dopełnieniem filmowej muzyki. Danna miał już wcześniej okazję współpracować z aktorką przy serialu Droga do Avonlea oraz wcześniejszym filmie Egoyana Klub „Exotica”. Aktorka wykonuje pięć utworów, z czego dwa są piosenkami w oryginale wykonywanymi przez kanadyjskich artystów (The Tragically Hip Courage i Jane Siberry One More Colour), a pozostałe zostały napisane na potrzeby filmu. Egoyan jest oszczędny w fabularnym charakteryzowaniu bohaterki i kierujących nią motywacji, to właśnie wykonywana przez Nicole muzyka, wraz wprowadzaną przez nią w obręb fabuły legendą o Szczurołapie, budują tę postać.


Czy dzieje się to dzięki więzi łączącej reżysera z kompozytorem, czy też z innych powodów, muzyka w Słodkim jutrze harmonijnie współgra z obrazem. Oddaje splatanie się wątków legendy z życiem mieszkańców miasteczka. Dopełnia obraz poprzez budowanie nastroju niepokoju, ale też nieuchronności poprzez powtarzanie głównego motywu, co kieruje w stronę akceptacji i otwarcia się na nową rzeczywistość. Kompozytorowi udaje się również wygrać atmosferę letargu, której poddają się bohaterowie podążając za złudzeniami. Brakuje tylko otworzenia jeszcze jednej płaszczyzny, którą mogłoby być wyraźne nawiązanie do muzyki ormiańskiej. Opowieść o traumie, którą niewątpliwie jest Słodkie jutro, może być przecież odczytywana jako alegoria rzezi Ormian z 1915 r (temat ten bezpośrednio poruszył Egoyan w filmie Ararat).



1 Biorę pod uwagę kolejność powstawania pełnometrażowych filmów fabularnych reżysera, pomijając filmy krótkometrażowe i telewizyjne.
2 Mychael Danna, Interwiew with Mychael Danna, rozmowę przeprowadził Paul Fuhr, Paradigm Jurnal, 2010, nr 12. Dostępny w Internecie: http://www.mychaeldanna.com/pdfs/interviews/2010ParadigmJournal.pdf
3 jeśli nie liczyć telewizyjnego Gross Misconduct z 1992 roku.
4 Krzysztof Loska, Tożsamość i media. O filmach Atoma Egoyana, Kraków 2006, RABID, s. 186

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza